Magazyny w UE rosną wolniej niż zwykle
Z danych przywoływanych przez Komisję Europejską wynika, że w tym roku zatłaczanie magazynów gazu w Unii Europejskiej przebiega wolniej niż w poprzednich sezonach. To istotny sygnał dla rynku, bo tempo uzupełniania zapasów przed sezonem grzewczym wpływa bezpośrednio na nastroje cenowe i poziom bezpieczeństwa dostaw. Na tę chwilę rynek pozostaje wrażliwy na każdy impuls podażowy i pogodowy.
Norwegia wyprzedza USA jako główny dostawca
Drugą ważną zmianą jest przetasowanie na szczycie rankingu dostawców gazu do UE. USA utraciły pozycję lidera, a największym dostawcą została Norwegia. Dla Europy oznacza to większe znaczenie dostaw rurociągowych z kierunku skandynawskiego, ale też utrzymującą się rolę LNG z USA, które nadal pozostają kluczowym elementem dywersyfikacji. W praktyce rynek europejski nadal opiera się na wielu źródłach, ale ich udział zmienia się dynamicznie.
Nierówna sytuacja w magazynach w największych gospodarkach
Najmocniej widać to w poziomie zapełnienia magazynów w poszczególnych krajach. W Niemczech magazyny są obecnie zapełnione w 50,1 proc., przy średniej pięcioletniej na poziomie 77,3 proc. We Francji wskaźnik wynosi 64,5 proc., również poniżej typowego poziomu dla tego okresu. To pokazuje, że mimo poprawy sytuacji po kryzysie energetycznym Europa wciąż nie buduje zapasów w tempie uznawanym za komfortowe.
Co z Polski perspektywy B2B?
Dla polskich odbiorców biznesowych najważniejsze jest to, że napięcie na rynku europejskim może przekładać się na wyższą zmienność cen gazu także w Polsce. W krótkim terminie nie oznacza to automatycznie skoku stawek, ale zwiększa ryzyko wahań kontraktowych i presji na marże. Firmy zużywające gaz powinny uważnie śledzić nie tylko krajowe notowania, lecz także sytuację magazynową w UE, kierunki importu i warunki pogodowe.
Wnioski dla biznesu:
- tempo zatłaczania magazynów w UE jest niższe niż zwykle, więc rynek może reagować gwałtowniej na każdy szok;
- Norwegia przejęła pozycję lidera dostaw do UE, ale bezpieczeństwo Europy nadal opiera się na miksie źródeł;
- niski poziom magazynów w Niemczech i Francji zwiększa wrażliwość całego rynku na ceny;
- dla polskich firm oznacza to przede wszystkim większą zmienność cen gazu na tę chwilę i potrzebę aktywnego zarządzania zakupami.